JAK DOBRZE SPAĆ NA CAMPINGU !W

wpis w: Nowa Zelandia - Te Araroa 2016 | 0

Dziś pierwsza porażka ale i mile rozczarowanie. Startujemy z Ivencargill prosto na plażę a przed nami 32 kilometry po piachu. Jak sobie w duchu na ten temat myślimy, to każde z nas ma dość. A tu mile rozczarowanie. Plaża, długa, szeroka i UWAGA ubita. Idzie się – jak po stole. Nic, że to zasługa ciągle padającego deszczu i wiatru ale nie grzęźniemy i nie wpadamy piętami w dołki. Niestety,  nie może być za pięknie! W połowie drogi kończy się idyllla i nie możemy przejść  przez rzekę, bo nie sprawdziliśmy  kiedy jest odpływ. Dupa. Wracamy kilka km do drogi i stopem dostajemy się do Riverton. A tam Veronika prowadzi przerobiony z skautowego obozu kamping. Cudne miejsce, gorący prysznic, gramofon, kominek i srebrna zastawa tylko za 10 nz. za osobę. Idealnie. Tam trzeba wrócić. Riverton, 12 grudzień 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *