Wszystkie historieAzja

Żarełko w Bangkoku - bez komentarza. ..

Nareszcie street food i nasze ukochane zupy na równoległej ulicy do Koh San (niestety nigdy nie pamiętam jak się nazywa). Objedliśmy się koncertowo i naprawdę nie mogliśmy się zdecydować ile brać dokładek Tom Yamów. A…

20151105_233519
Nareszcie street food i nasze ukochane zupy na równoległej ulicy do Koh San (niestety nigdy nie pamiętam jak się nazywa). Objedliśmy się koncertowo i naprawdę nie mogliśmy się zdecydować ile brać dokładek Tom Yamów. A potem w planie piwko i masaże - miodzio. Xepa postanowił zaeksperymentować i zamiast Tigerka kupił nowe piwko. Kurde ! Nowy browarek okazał się być naszym lubelskim cydrem i to na ciepło - ohyda ! Masaże też nam się zajefajnie z Tomkiem udały - wyspaliśmy się troszeczkę ale niestety brak czujności spowodował, że  Tomuś obudził się w "uściskach" Pana masażysty. ZONK! Nigdy więcej masaży na śpiocha ! 08-IMG_3523 07-IMG_3525 09-IMG_3526
✳

Do zobaczenia
gdzieś po drodze.

SONY DSCAzja
·Anka

Jeszcze tylko Shwedagon Pagoda

No i trafiliśmy na Wawel, tylko, że nie tylko kopuła kaplicy jest złota ale wszystkie części budynków, które dały się pokryć złotem. Jak to się mówi : Shwedagon Pagoda kapie złotem a jego dokładna ilość jest podana tu…

Czytaj historię
Żarełko w Bangkoku - bez komentarza. — Świat Czeka