go to Gili go

Z rana pożegnaliśmy Marlenę i w samo południe wybraliśmy się na spotkanie z Iwoną, Bellą, Monią i Marakem. Byliśmy twardzi i nie daliśmy się naciągnąć na ekstra opłaty za przewóz do portu i zorganizowaliśmy sobie sami przewóz. Myśleliśmy, ze jesteśmy … Continued