Elektryczne piździki w Bagan – pełne szaleństwo

Tyle dni się poniewieraliśmy, żeby w końcu dosiąść skutery. Chłopcy “oszaleli z radości” nasze elektryczne rumaki wyciągają raptem 55 km na godz. Dziewczyny mogły się poczuć bezpiecznie, bo na Birmańskich drogach jazda jest ostra nawet przy 10 km/godz. Swoją drogą organizacja zwiedzania drugiego na świecie kompleksu pagód w Bagan / Nyang U jest doskonała. Miejscówka jest bardzo rozrzucona, więc można ją oglądać przemieszczając się na rowerze, na elektrycznym skuterze, konno, bryczką, spacerem i balonem – wszystko ekologicznie ! Oczywiście są też busy i wycieczki ale siły są zrównoważone. Fantastycznie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *