A mamy za co:
1.Po pierwsze wpuscili Sebe do samolotu (a nie musieli)
2.Po drugie nie wyrzucili Glusia z pokladu tylko wyrwali mu flaszke z ust i grzecznie pouczyli o szkodliwosci picia w samolocie
3. Po trzecie zrobili nam upgrade na sleepingi ( ale to jest zasluga Ani, bo ona tak zawsze lata do Azji)
4. Po czwarte oddali nam flaszke dzieki czemu juz na spokoju siedzimy na lotniski w HK i spozywamy
✳
Do zobaczenia
gdzieś po drodze.




