Obserwując okolicę, przeprawiając się przez rwące rzeki, obserwując zajęcia lokalnej ludności i jak Makarek - strasząc dzieci. Szliśmy, szliśmy aż doszliśmy do punktu krytycznego gdzie w dalszą trasę poszli tylko…
AOpowiada Anka1 min czytania
Obserwując okolicę, przeprawiając się przez rwące rzeki, obserwując zajęcia lokalnej ludności i jak Makarek - strasząc dzieci. Szliśmy, szliśmy aż doszliśmy do punktu krytycznego gdzie w dalszą trasę poszli tylko twardziele a mięczaki zdobyły mapę i złapały stopa do następnego noclegu.
No i trafiliśmy na Wawel, tylko, że nie tylko kopuła kaplicy jest złota ale wszystkie części budynków, które dały się pokryć złotem. Jak to się mówi : Shwedagon Pagoda kapie złotem a jego dokładna ilość jest podana tu…