Mniszki (w różowych szatach) i mnisi (w szatach bordowych) na ulicach całej Birmy to nie jest rzadkość a nawet widok powszechny. Od rana wychodzą na ulice miast i wsi, żeby prosić o jałmużnę. My też się staraliśmy…
AOpowiada Anka1 min czytania
Mniszki (w różowych szatach) i mnisi (w szatach bordowych) na ulicach całej Birmy to nie jest rzadkość a nawet widok powszechny. Od rana wychodzą na ulice miast i wsi, żeby prosić o jałmużnę. My też się staraliśmy dołożyć do ich codziennego wyżywienia. Kto wie, może kiedyś, któreś z nas też wyjdzie poprosić o jałmużnę innych turystów. Tutaj każdy może się zamknąć w klasztorze na wybrany przez siebie czasokres, żeby medytować i spróbować życia klasztornego.
No i trafiliśmy na Wawel, tylko, że nie tylko kopuła kaplicy jest złota ale wszystkie części budynków, które dały się pokryć złotem. Jak to się mówi : Shwedagon Pagoda kapie złotem a jego dokładna ilość jest podana tu…