Po wczorajszej 7 godzinnej wesołej jazdy busem i słuchania Wołoszańskiego oczywiście,dotarliśmy do Kalaw. Miasteczko słabe ale stąd wyruszamy na 3 dniowy trekking nad jezioro Inle. Jesteśmy pełni zapału - no zobaczymy czy damy radę, bo przed nami 50 km w upale i kurzu. O Jezu ! Albo o Buddo !


✳
Do zobaczenia
gdzieś po drodze.




