Witek już nie wytrzymuje i zagrzewa nas do boju - za dwa dni w tym kilkadziesiąt godzin w podróży dotrzemy do Rangunu gdzie raczej nie będzie chłodno. Mam szczerą nadzieję, że nie będziemy musieli używać naszych puchówek i zimowych czapek. Chociaż kto wie jak to będzie w górach Szan...
Anka
✳
Do zobaczenia
gdzieś po drodze.




